3.05.2010 Patriotyzm XXI wieku.
13:20
Tegoroczne majowe święto było inne. Musiało tak być, bo przecież wszyscy mamy w dalszym ciągu świeżo w pamięci dramatyczne wydarzenia na lotnisku w Smoleńsku i śmierć ludzi, którzy życie oddali wypełniając swoje obowiązki wobec Polski. Ta śmierć zrobiła na nas tak wielkie wrażenie, bo w zdecydowanej większości śmierć za Ojczyznę, która w naszej tradycji jest uznawana za najwyższy wymiar patriotyzmu, znamy z kart nauczanej w szkole historii lub opowiadań naszych rodziców i dziadków. Coraz częściej słyszymy i łatwo przyjmujemy opinie, że to ofiara życia jest dowodem na to jak bardzo Ci, którzy zginęli w Smoleńsku, kochali Polskę, jakimi byli patriotami.
A przecież to nie prawda. O ich patriotyzmie świadczy przede wszystkim to jak pracowali i co zrobili w swoim życiu dla Polski. Co zrobili, aby Polska była wolna, silna i bezpieczna. Co zrobili aby każdy w Polsce mógł godnie żyć. Co zrobili aby trwała w nas pamięć o tych, którzy przez ponad tysiąc lat pisali historię naszego kraju. Co zrobili byśmy byli dumni z tego, że jesteśmy Polakami.
To jest też wskazanie dla nas. Cieszmy się, że nie musimy jak nasi przodkowie stawać do zbrojnej walki o wolność i niepodległość. Cieszmy się, że z narażeniem życia nie musimy przeciwstawiać się państwu, które depta godność człowieka i wolności obywatelskie. Cieszmy się, że by dziś być patriotą „wystarczy”: uczciwie płacić podatki, głosować w wyborach, znać naszą historię, szanować prawa innych, rzetelnie wypełniać obowiązki urzędnika, sędziego, dziennikarza, lekarza, nauczyciela, policjanta, żołnierza, przedsiębiorcy… .
22.04.2010 Pogrążeni w żałobie.
20:45
Dziś żegnaliśmy wspaniałych ludzi Krystynę Bochenek i Grzegorza Dolniaka. Choć różnili się temperamentem, życiowym doświadczeniem to dla mnie oboje byli zaprzeczeniem stereotypowego wyobrażenia o ludziach polityki. Nie było w nich agresji, koniunkturalizmu, konfliktu. Działalność w parlamencie traktowali jako służbę Polsce i Polakom. Pracowali z pasją w trosce o wspólne dobro. W swoich działaniach zawsze widzieli konkretnego człowieka. W klubie parlamentarnym, w Platformie Obywatelskiej cieszyli się wielkim poważaniem i byli bardzo lubiani. Mieli swoje marzenia, mieli wiele planów, o których jeszcze dwa tygodnie temu tak chętnie mówili. Było oczywiste, że jeżeli Krysia się czegoś podejmowała to na pewno się to uda. Z Grzegorzem zawsze dobrze się współpracowało, nawet wtedy w gdy pracach nad projektem ustawy o aglomeracji górnośląskiej niezwykle taktowanie podkreślał różnorodność aglomeracji, a tym samym miejsce w niej miast jego Zagłębia.
Oddaliśmy im hołd uczestnicząc w uroczystościach pogrzebowych w Katowicach i Będzinie. Teraz już bez nich przyjdzie nam sprostać tak wielu wyzwaniom.
10.04.2010 Katyń’2010 – brakuje słów …… .
16:18
„Polska już nigdy nie będzie taka sama,
My nie będziemy tacy sami,
Nic już nie będzie takie samo.”
Najpierw niedowierzanie, teraz smutek i ból. W katastrofie na lotnisku w Smoleńsku zginęli ludzie niezwykli z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim na czele. Dzięki ich patriotyzmowi, odwadze, determinacji żyjemy dziś w wolnej Polsce.
Odeszli Ci, którzy swoim życiem pokazali, jak bardzo warto walczyć o prawdę i wolność. Dla wielu z nich zbrodnia katyńska, ofiarom której lecieli się pokłonić, była osobistym i rodzinnym dramatem.
Cześć ich pamięci !
Rodzinom i bliskim ofiar katastrofy składam wyrazy współczucia.
7.04.2010 Katyń – 70 lat później.
15:00
Katyń – dźwięk tego słowa zawsze wywoływał dreszcze. Dla tych, którzy na rozkaz najwyższych władz Związku Radzieckiego – w 1940 roku w katyńskim lesie – mordowali strzałem w tył głowy, życie ludzkie nie miało żadnej wartości. Po wojnie wiele wysiłku włożono w to, by ukryć prawdziwych sprawców tej przerażającej zbrodni. Kłamstwo, manipulacja faktami, doraźne polityczne interesy sprawiły, że jeszcze w połowie lat 70-tych XX wieku w oficjalnych oświadczeniach pojawiały się stwierdzenia że „sprawa odpowiedzialności za masakrę katyńską jest kontrowersyjna”.
Doświadczenie kilkudziesięciu lat trudnej walki o prawdę, opór strony rosyjskiej przed ujawnieniem wszelkich okoliczności zbrodni w Katyniu odbijają się negatywnie na polsko – rosyjskich relacjach. Czy dzisiejsza wspólna obecność premierów obu państw w katyńskim lesie coś zmienia ? Nie mam wątpliwości, że dla nas nie jest to żaden przełom. My oczekujemy przeprosin i pełnego dostępu do materiałów znajdujących się w rosyjskich archiwach. Na to Rosja jeszcze dziś nie jest gotowa. Aby przyznać się do winy i stanąć twarzą w twarz ze skrzywdzonym trzeba wielkiej siły i odwagi, a tych dziś Rosji odwołującej się do mocarstwowej przeszłości zbudowanej na militarnej sile w dalszym ciągu brakuje. Obecność premiera Putina to jednak istotny gest w naszą stronę. Wierzę głęboko, że to nie był pusty gest.
27.03.2010 Pierwszy krok do prezydentury Bronisława Komorowskiego.
19:15
Dzisiejsze spotkanie w auli Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, podczas którego zostały ogłoszone wyniki zorganizowanych w Platformie Obywatelskiej prawyborów kandydata na Prezydenta RP, to było niewątpliwie święto demokracji. Po raz pierwszy w najnowszej historii niepodległej Polski kluczowa polityczna decyzja zapada nie w gabinetach partyjnych liderów, lecz jest wspólną decyzją wszystkich członków ugrupowania. Choć spodziewałem się wyższej, co najmniej 60% frekwencji to dla mnie prawybory są wielkim sukcesem Platformy. Jestem przekonany, że ich przeprowadzenie wprowadza nową jakość w polską politykę.
Z całego serca gratuluję zwycięstwa w prawyborach Bronkowi Komorowskiego. To on będzie naszym kandydatem w tegorocznych wyborach prezydenckich. Cieszę się z tego wyboru bo to po pierwsze dobry człowiek i doświadczony polityk, po drugie osoba, która poza wypełnieniem konstytucyjnych zadań urzędu prezydenta będzie też prawdziwą, cieszącą się powszechnym autorytetem głową państwa, a po trzecie kandydat, na którego głosowałem. Szczególne podziękowanie kieruję do Radosława Sikorskiego za to, że: podjął wyzwanie, walczył honorowo i z całych sił – czego jestem pewien – będzie wspierał naszego wspólnego kandydata jesienią w wyborczej rywalizacji z Lechem Kaczyńskim.
Pierwszy krok do prezydentury Bronisława Komorowskiego został zrobiony. Jestem przekonany, że jesienny wybór jego osoby na najwyższy urząd w państwie, będzie sukcesem Polski, sukcesem Platformy i spełnieniem oczekiwań milionów Polaków.